środa, 19 czerwca 2013

Zdechnę...

Przez te pogody to ja zdechnę... Naprawdę... 30 stopni na dworze to już przesada. Ba, dla mnie 23 to już o 3 stopnie za dużo! Mam wyjątkowo małą tolerancję na wysokie temperatury i teraz widzę to jeszcze wyraźniej. Niemal mdleję po kilku godzinach na słońcu, nie mówiąc już o tym, że twarz mam od razu czerwoną jak jakiś, cholera, burak! -.- Nikt nie ma aż takich wypieków - tylko ja! Tym bardziej nienawidzę mojej twarzy... Taka czerwona robi się jeszcze okropniejsza... Tata powiedział, że w piątek ma być 34 stopnie i jeśli rzeczywiście tak będzie to nie pójdę do szkoły. Powiedział, ze widzi jaka jestem wykończona i nie ma zamiaru ryzykować, że zemdleję. Mnie to pasuje... W szkole i tak nie robimy już właściwie absolutnie nic. Większość dzisiejszego dnia przeleżałam z głową na ławce i nikt nawet nie zwrócił na to uwagi. No, bywa. A co do jedzenia... Wczoraj też nic nie jadłam. Wreszcie udało mi się zrobić 2-dniową głodówkę. Dzisiaj już musiałam coś zjeść, bo czułam się potwornie. Wyszło jakieś 578 kcal. Za dużo... Ale cóż. Teoretycznie i tak poniżej normy. Jutro przyjaciółka chce mnie zabrać do małej kawiarenki z muffinkami... Trochę mnie to przeraża, ale... ale dla niej mogę iść.

2 komentarze:

  1. 2 dzień głodówki .. hm, 3 najgorszy i byłoby z górki! Podziwiam, za silną wolę ♥ I zapraszam do mnie, przyda się trochę wsparcia ;* http://buutterflyy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Możesz iść, ale nie musisz jeść, możesz powiedzieć, że już jadłaś i nie jesteś głodna.. albo, właśnie, że od upałów masz straszne mdłości i że to kiepski pomysł, żebyś jadła. Albo możesz zjeść;) i np odpuścić obiad/kolację/wszystko na rzecz muffinki, tak też można. Jakoś to wykombinujesz.
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń