Zaczęłam nową dietę. Może na niej wreszcie dobrze mi pójdzie... Nie zaczyna się z grubej rury, więc... "Wychodząc" z niej zrobię ją po prostu od końca - tak, żeby liczba kcal wzrastała. To takie moje wakacyjne wyzwanie... Oprócz tego mam problemy ze zbyt niskim ciśnieniem. Kręci mi się czasem w głowie.. Moje najniższe dziś wynosiło 87/60, tętno nie pamiętam, ale jak zawsze za wysokie. Ech... Co jeszcze? Mam dwa miesiące na to, żeby przed pójściem do liceum uzupełnić całoroczny deficyt snu. Dobry żart.Bilans z wczoraj: 881 kcal / 1000 kcal
Bilans z dziś: 791 kcal / 1000 kcal + 35 min. ćwiczeń
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz