wtorek, 2 kwietnia 2013

Zamknąć oczy. Jutro rzeczywistość...

"Nie oceniaj ludzi po zachowaniu w tłumie. Poczekaj aż zobaczysz jacy są w chwili gdy robi się późno i cicho."

Zamykam oczy. Słyszę muzykę. Nie słyszę myśli. Nie ma ich. Jak cudownie... Mnie też jakby przez chwilę nie ma. Uśmiecham się. Ból w mięśniach przypomina o wysiłku, który wkładam w przemienienie tłuszczowego kokonu w lekkie ciało motyla. Czerwona herbata w kubku stygnie. Jestem, a jakby mnie nie ma. Spaliłam 400 kcal. Zjadłam blisko 700 kcal. Rzeczywistych kalorii wychodzi coś koło 300. Nieźle. Mam zamiar coś upiec dla przyjaciół. Mam zamiar zapalić znicz pod pomnikiem Jana Pawła II - dziś rocznica jego śmierci. Mam zamiar zrobić kilka dobrych rzeczy. Przez chwilę nie myśleć o sobie... A jutro znowu po-świąteczna rzeczywistość... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz