wtorek, 9 kwietnia 2013

Wpis pozytywny?

No, może niezupełnie. Mnie nie stać na bycie tak całkowicie pozytywną, ale jestem z siebie dumna. Z tego, jak dużą motywację w sobie odnalazłam... Pozbywam się jedzenia tak jak niegdyś - bez mrugnięcie okiem. Ot, kolejne zbędne kalorie lądują w koszu. Ojej... *sarkazm* Wypijam za to hektolitry herbaty i wody. Na kawę nie mam ochoty, choć padam z nóg. To nieco dziwne, ale cóż... Najważniejsze, że jako tako jest. Poza tym... odczuwam zaniżony poziom zainteresowania moja osobą. Podsumuję to swym słynnym powiedzeniem: "Bywa"... No bywa.

Bilans:
- serek biały Turek 40 g + 1 rzodkiewka (110 kcal)
- niepełna szklanka barszczu czerwonego (40 kcal)
- domowy pasztecik z mięsem drobiowym (138 kcal)
razem: 288 kcal / 300 kcal

2 komentarze: