piątek, 19 kwietnia 2013

Dzień głodówki z Sudafedem.

Dzisiaj nie zjadłam nic. Skoro wczoraj się objadłam, trzeba odpokutować, czyż nie? Rano wzięłam 3 tabletki Sudafedu i popiłam dużym kubkiem mocnej kawy. Po raz pierwszy stosowałam tę metodę na zabicie głodu i powiem Wam jedno... działa! Jak cholera! W ogóle nie czuję głodu - jakby ktoś wyłączył mi w mózgu tę naturalną potrzebę. Świetne uczucie. Tylko trochę się czułam jak po wielkiej dawne energetyków i widziałam wszystko wyraźniej niż normalnie... no i trochę więcej się pociłam, na przemian z dreszczami,a le przeszło mi to po pierwszej godzinie. Ten dzień zaliczam do udanych. Zdecydowanie! A na wklejonym zdjęciu są śliczne nogi mojej przyjaciółki. Ach, jak ja jej ich zazdroszczę!

11 komentarzy:

  1. Twoja przyjaciółka ma cudne nogi *__*
    omg. niesamowite... jesteś dobra w swojej diecie, powodzenia, oby tak dalej :))
    zapraszam do mnie - http://anorexia-my-dream.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo... Tak mnie azdrość zżera jak na nią patrzę... :P Dzięki za miłe słowa. :)

      Usuń
  2. Sudafed, Cirrus to cuda ! A nóg zazdroszczę, kiedyś będziemy takie mieć i każda inna dziewczyna na ulicy będzie na nie spoglądać z zazdrością. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się - ten, kto wynalazł metodę Sudi + kawa był geniuszem! A co do nóg... też mam taką nadzieję. Tobie również takich życzę z całego serca i pozdrawiam! :)

      Usuń
  3. też mam chudą przyjaciółkę. i też pragnę być chuda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc życzę powodzenia na drodze do chudości! :)

      Usuń
  4. Miałam chudą "przyjaciółkę (nigdy nie nazwałabym tego potwora w ten sposób gdybym wcześniej widziała kim jest to bydle) - ale utyła :D Dobrze jej tak :D Wiem, mściwa jestem. Cieszę się, że miałaś udany dzień, ale może nie przesadzaj z tymi tabletkami, od tego można się uzależnić, i po co to? Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe.. czasem trzeba przestać być milutkim, bo wszyscy włażą ci na głowę. ;) Wiem, wiem, że można się uzależnić, dlatego będę takie głodówki robiła tylko co jakiś czas. Teraz zresztą skupiam się na egzaminach. ;) Dzięki za komentarz i pozdrawiam!

      Usuń
  5. my też takie bęziemy :) właśnie miałam się orientować czy sudafed pomaga :D ile zapłaciłaś i czy można go kupić bez recepty?:) zapraszam do siebie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj pomaga ;) A kosztuje stosunkowo niedużo - ok. 13 zł. Jest bez recepty. Podobne działanie mają też Acatar i Cirrus. Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Pamiętam jak pierwszy raz wzięłam sudafed 3 lata temu. 2 tabletki + kawa. Euforia, pusty żołądek, mogłam nie jeść. Na dzień dzisiejszy biorę 6 tabletek, zapijam kawa, a efekt ani trochę nie przypomina tamtego... Może gdybym brała więcej, ale nie chce przesadzać. Już i tak przesadziłam. Biorę zdecydowanie za często, a nie jest tak, że wtedy nic nie jem. Czasem zjem 300kcal wtedy, a zdarza mi się i ponad 1000... I powiem Ci, fajnie wziąć od czasu do czasu, ale nie rób tego za często. Ja się trochę uzależniłam. Przez te 3 lata, nawet nie zliczę ile się nabrałam tego świństwa. Więc uważaj z lekami i powodzenia w dietce. ;)
    Mam dwie chude przyjaciółki, które też są dla mnie motywacją do chudnięcia. :D
    I w ogóle to już dawno nie byłam na głodówce, aż mi się zatęskniło za tym czasami jak się nic nie jadło po sudafecie. ;)

    OdpowiedzUsuń