poniedziałek, 8 grudnia 2014

Kill me, just kill me now.

Boże, czemu ludzie są tak popieprzeni. Kurwa. Czemu? Zjadłam 800-900 kcal i co z tego? Już nawet to mnie nie obchodzi. Chcę iść do szpitala, chcę żeby wypisali mi zwolnienie z życia... Mam dość. Naprawdę. Mam dość. Poddaję się, jeśli chodzi o moją rodzinę. Były próby? Były. Gówno wyszło. A teraz wina jest już tylko po jednej ze stron. I w dupie mam, co się stanie. Mają się pogodzić i mnie kurwa nie obchodzi jak. To nie moja mama jest wszystkiemu winna. Fałszywy obraz człowieka. Oskarżenia oskarżeniami, ale większość z nich nie ma podstaw. Na ogarnięcie to już za późno. Wewnętrzne patologie emocjonalne, A pierdoleni profesorowie w szkole też mi niczego nie ułatwiają. Przecież to normalne traktować kogoś jak autystyczne dziecko.

7 komentarzy:

  1. Nie poddawaj się kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kuźwa miałam tak samo w szkole (i to w LO! gdzie podobno jesteśmy traktowani poważniej, bo już mamy dowód os. i jesteśmy dorośli bleblebleble), traktowana zawsze jak jakaś nienormalna, jak ograniczona umysłowo...(przez pseudo nauczycieli i uczniów)Więc kiedy mówię, że rozumiem Cię to teraz naprawdę rozumiem. Nie daj się im! Pokaż im fucka, niech się piep**ą! Nie poddawaj się! Z całą pewnością jesteś normalna i z jeszcze większą pewnością warta więcej niż oni wszyscy razem wzięci! Jestem z Tobą.
    thincold.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz, jak dobrze mieć świadomość, że nie jest się jedynym człowiekiem z takim problemem.. Dzięki wielkie i zajrzę do Ciebie!

      Usuń
  3. Zajrzałam tu na chwilę, ale chyba zostanę troszke dłużej. Czekam na nowy wpis ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łał... Dziękuję! Aż dziwne, że ktoś to czyta :)

      Usuń
  4. też zostaję ;) Im nas więcej tym raźniej. Słyszałam, że motylki rozpoznają się po czerwonych bransoletkach i zastanawiam się nad zakupem. Znalazłam coś takiego
    http://srebrnaagrafka.pl/sklep/niteczkoweczarymary/produkt/czerwona-bransoletka-na-szczescie

    Co o tym myślisz?

    OdpowiedzUsuń