poniedziałek, 24 lutego 2014

Even devil was once an angel.

"Nie ufaj nikomu. Szatan też był kiedyś aniołem."

O czym rozmyślam? O tym, że czasem ktoś zmienia nieco priorytety. Przykładowo ja. Z jednej strony mnie to smuci, z drugiej nie. Niektórych przyjaciół świadomie odpycham, innych - przeciwnie. Czy to naturalna selekcja? Może. Nie wiem, dlaczego odpycham akurat osobę, z którą przeżyłam najwięcej, ale coś wewnątrz mnie jej już nie chce. To, co nas łączyło było złe i nie powinno się zdarzyć. Tyle powiem. Na chwilę obecną wiem jedno - jestem znowu spasioną świnią. Boję się wagi, ale wejdę jutro, zobaczyć, ile przytyłam. Bo przytyłam. Muszę wrócić do tych ładnych, czystych bilansów... Muszę. Po prostu muszę. Chcę być wreszcie inną osobą, ale ile jeszcze razy będę obiecywała sobie zmiany, zamiast ich dokonywać? Ech... Kończąc, utwierdziłam się w przekonaniu, że ufanie mi to czasem zły pomysł. Staram się być lepsza, ale idzie jakoś koślawo. Ale nie jest mi przykro. Tak najwidoczniej musi być. Bariera do ludzi rośnie nie bez powodu. Sens jest nawet tam, gdzie nie powinno go być.

4 komentarze:

  1. Nic na siłę - tym bardziej przyjaźń.... ale czasami warto dać komuś drugą szansę, nie przekreślać od razu... Przemyśleć kilka spraw na spokojnie. (Pisze to osoba doświadczona w sprawach "selekcji naturalnej" )
    Trzymaj się <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Wierzymy w cb. Grunt to motywacji. Jeśli bardzo ci zależy to na pewno osiągniesz swój cel. :****
    Co do tej przyjaźni to nie myśli o tym jak o selekcji. Sama wiesz co jest dla ciebie dobre. Słuchasz własnej intuicji a ona żadko kiedy zawodzi. Na pewno podejmiesz właściwą decyzję. Trzymaj się chudo :*****

    http://formeandmydreams.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń