sobota, 18 maja 2013

No i po zawodach...

Wczoraj ok. 1000 kcal, dziś 1400... Znowu przytyję. Co z tego, że jadłam zdrowe rzeczy... Co z tego, że napady to było muesli z owocami i jogurtem, owsiane ciastka, sorbety i zupa... Nieważne. Jutro mam gości. Jutro muszę jeść. Od poniedziałku się głodzę. Nie ma wyjścia. Przepraszam Was, że zawiodłam z ABC... W ogóle... kim ja jestem? Porażką. Tak, porażką...

16 komentarzy:

  1. Nie jesteś porażką! Nie, nie, nie! Walka o wagę to ogromna walka ze sobą, może bitwę przegrałaś, ale wojnę możesz nadal wygrać!
    Powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mów sobie że jesteś porażką tylko że jesteś silna i że będziesz próbowała do tą aż Ci się uda. Uwierz w siebie ! 1400 kcal to nie tak dużo na pewno Twój organizm sam to wszystko spalił a gdy się jeszcze poruszasz to na pewno nie przytyjesz. Spróbuj zaobserwować ile kalorii dziennie potrzebujesz aby nie mieć napadów i nie musisz się katować dietami, myślę ze do 1000 kcal dziennie możesz spokojnie jeść tylko staraj się ruszać :)

    Zapraszam do mnie, dopiero założyłam bloga ale razem będzie nam łatwiej w tych trudnych chwilach :)
    http://beautyisinthin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę dziękuję Wam wszystkim za wsparcie. Jesteście wspaniałe! <3 Zobaczę, jak będzie...

      Usuń
  3. Nie jesteś porazką! JESTEŚ SILNA! Nie pozwól, aby jednorazowy napad takie w tobie uczucia wywoływał. Nad rozlanym mlekiem się nie użala. Trzeba wziąć się w garść ;) Od poniedziałku dasz radę kochana ;***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wezmę się w garść, obiecuję. Czasu coraz mniej...

      Usuń
  4. Każdy ma swoje upadki, ale ważne, żeby się szybko podnieść. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie jesteś porażką! jesteś silna i tego się trzymaj ;* każdy ma wzloty i upadki, ale to nie powód by się poddawać! c;
    +dzisiaj blokuję bloga dla osób niezaproszonych c;
    jeśli masz ochotę go czytać pod najnowszym postem wpisz swój email, tylko tak mogę cię zaprosić ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. nie mów tak! nigdy się nie poddawaj, rozumiesz? to nic że raz nie wyszło, nie zawsze się udaje,ale walcz dalej bo jesteś silna i masz motywację! trzymam kciuki kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie myśl negatywnie, bo w ten sposób do niczego nie dojdziesz! Musisz wierzyć, że potrafisz, musisz być silna :) Wiem coś na ten temat z własnego doświadczenia. Mam nadzieję, że Ci się uda. :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę się starała, dziękuję za słowa wsparcia <3

      Usuń
  8. Hej, dzięki za wsparcie <3
    Ogarnijmy się co? Weźmy się w garść jeszcze jeden raz. Nie umiem uwierzyć, że kiedyś się uda, ale przecież musi!

    OdpowiedzUsuń