Nie skomentuję faktu, że osoba, z którą byłam od czterech miesięcy postanowiła, że zostaniemy tylko przyjaciółmi. Lepsze niż nic, ale... Zawiedzione nadzieje bolą, do cholery. Miało być inaczej. Miało trwać rok, dwa... I co, kurwa? Wyszło jak zawsze. Udaję, że zapomniałam, ale nie, że mnie to nie rusza, absolutnie. Mam jednak jakąś głupią dumę wewnątrz, która nie pozwala odchodzić z podkulonym ogonem. Muszę demonstrować choć odrobinę uczuć, a to i tak wierzchołek góry lodowej. Przedwczoraj sie pocięłam. Obietnica poszła w pizdu. Już mnie to nie obchodzi, kochanie.zjedzone: ok. 1000 kcal - dupy nie urywa...
dziękuję!
OdpowiedzUsuńKochana, tego kwiatu jest pół światu ;)
OdpowiedzUsuńGłowa do góry, żeby żałował co stracił ;*
<3
UsuńWiem jakie to uczucie, oj dobrze wiem. Zwykły dupek i tyle. Tylko idiota robi dziewczynie nadzieje a potem ją zostawia.
OdpowiedzUsuńZgadzam sie :(
UsuńFaceci nie są warci tego całego zachodu.. mam nadzieję że szybko się ogarniesz i zlejesz na niego, trzymaj się ciepło ! <3
OdpowiedzUsuńTeż mam taką nadzieję... :( Dzięki i wzajemnie <3
UsuńWiem co czujesz. Życzę powodzenia ;*
OdpowiedzUsuńDziękuję <3
Usuń