wtorek, 4 czerwca 2013

Not eating today.


Wreszcie! Chwała niebiosom. Ani kęsa jedzenia w ustach. Oby tak dalej... Trzymajcie się!

4 komentarze:

  1. Zazdroszczę :/
    Choć możesz mnie pochwalić, schudłam kilogram, wreszcie! Nie mam z kim się podzielić, nikt nie rozumie jak to ważne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Ja wiem i rozumiem. Dla mnie też każdy nawet gram jest istną euforią... Pochwała się należy :)

      Usuń
  2. WOooooow gratulacje, pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz, że chudniecie nie możesz ograniczyć jedynie do spożywania małej ilości rzeczy czy w ogóle braku jedzenia? Jeśli nie jesz Twój organizm nie pracuje - nie ma metabolizmu = nie ma spalania. A jeśli nie ćwiczysz, to co po nie jedzeniu, jak spalisz to, co już nagromadziło się w tkance tłuszczowej? Najlepszym rozwiązaniem jest picie wody i pięć posiłków dziennie - regularnych odstępach, nie musi tego być dużo, ale na tyle by jelita, by żołądek, by przewód pokarmowy pracował.
    [dzikie-anioly]

    OdpowiedzUsuń