Wiesz, że chudniecie nie możesz ograniczyć jedynie do spożywania małej ilości rzeczy czy w ogóle braku jedzenia? Jeśli nie jesz Twój organizm nie pracuje - nie ma metabolizmu = nie ma spalania. A jeśli nie ćwiczysz, to co po nie jedzeniu, jak spalisz to, co już nagromadziło się w tkance tłuszczowej? Najlepszym rozwiązaniem jest picie wody i pięć posiłków dziennie - regularnych odstępach, nie musi tego być dużo, ale na tyle by jelita, by żołądek, by przewód pokarmowy pracował. [dzikie-anioly]
Zazdroszczę :/
OdpowiedzUsuńChoć możesz mnie pochwalić, schudłam kilogram, wreszcie! Nie mam z kim się podzielić, nikt nie rozumie jak to ważne...
Dziękuję. Ja wiem i rozumiem. Dla mnie też każdy nawet gram jest istną euforią... Pochwała się należy :)
UsuńWOooooow gratulacje, pozazdrościć :)
OdpowiedzUsuńWiesz, że chudniecie nie możesz ograniczyć jedynie do spożywania małej ilości rzeczy czy w ogóle braku jedzenia? Jeśli nie jesz Twój organizm nie pracuje - nie ma metabolizmu = nie ma spalania. A jeśli nie ćwiczysz, to co po nie jedzeniu, jak spalisz to, co już nagromadziło się w tkance tłuszczowej? Najlepszym rozwiązaniem jest picie wody i pięć posiłków dziennie - regularnych odstępach, nie musi tego być dużo, ale na tyle by jelita, by żołądek, by przewód pokarmowy pracował.
OdpowiedzUsuń[dzikie-anioly]